Joanna Biała
More ideas from Joanna
(...) W chwili "kiedyś wszedł do ostatniej, małej sali z witrażami, w której słał się tajemniczy ciemnobarwny mrok, i zatrzymałeś się u progu, usiłując przejrzeć zmierzch: pamiętasz postać, która na twój widok wtedy się podniosła z kanapki tym ruchem naprzód, ruchem szybkim, nagłym, nieobliczalnym, niehamowanym jeszcze przez żadną myśl, bo zresztą nie było we mnie wtedy żadnej myśli, prócz tego jednego, jedynego rzutu ku tobie?... Tego samego, którego nie mo...

(...) W chwili "kiedyś wszedł do ostatniej, małej sali z witrażami, w której słał się tajemniczy ciemnobarwny mrok, i zatrzymałeś się u progu, usiłując przejrzeć zmierzch: pamiętasz postać, która na twój widok wtedy się podniosła z kanapki tym ruchem naprzód, ruchem szybkim, nagłym, nieobliczalnym, niehamowanym jeszcze przez żadną myśl, bo zresztą nie było we mnie wtedy żadnej myśli, prócz tego jednego, jedynego rzutu ku tobie?... Tego samego, którego nie mo...