Pinterest

Ślub na granicy Umbrii i Toskanii

8 Pins2 Followers
„No i czego drze japę”? myślę sobie, kiedy wibracje dzwonka wkręcają mi się w mózg. 6 rano. Otwieram oczy. Jezu, to dzisiaj. Zrywam się i nasłuchuję życia w domu. Czuję lekkie podenerwowanie. No dobra, podniecenie i ekscytację. I w tym nastroju schodzę na dół do kuchni. Sławka już się krząta wokół stołu, Marcin robi herbatę. Dawid naciąga kołdrę na głowę...

Ślub na granicy Umbrii i Toskanii.

Dawno, dawno temu, w czasach starożytności to się działo...

Dawno, dawno temu, w czasach starożytności to się działo.

Stoimy w salonie przed ogromnym lustrem i wykonujemy makijaże. Za nami, na stole rozwalone, to najodpowiedniejsze określenie, kosmetyczki. Podkłady, pudry, korektory, cienie, pędzle, róże, szminki i błyszczyki. A i jeszcze lakiery do paznokci i do włosów. Na podłodze czerwona walizka, a w niej pantofle, wianki, szczotki, chusteczki, woda mineralna. Jakież my cudne. Spoglądamy na siebie...

Ślub na granicy Umbrii i Toskanii.

Moja pamięć przywołuje krótkie obrazy. Nic nie układa mi się w całość. Przed oczami mam pocztówki. Wzgórza. Fragment ulicy w Siennie. Jezioro. Droga wzdłuż jeziora. Winnica. Mała Laurunia na pomoście. Drzewa oliwne. Dawid na huśtawce...

Moja pamięć przywołuje krótkie obrazy. Nic nie układa mi się w całość. Przed oczami mam pocztówki. Wzgórza. Fragment ulicy w Siennie. Jezioro. Droga wzdłuż jeziora. Winnica. Mała Laurunia na pomoście. Drzewa oliwne. Dawid na huśtawce...

„Rozmawiałem jeszcze wczoraj z Maurizio, on się tu w okolicy urodził i wszystko zna. Powiedział, że Magione to nic specjalnego. (…) Corciano. To jakieś 15 km od willi i 10 od Magione. (…). Dziś po południu pojechałem tam i faktycznie miejsce jest cudowne. (…). Akurat USC był jeszcze otwarty to wstąpiłem i zapytałem się co i jak. (…) Więc jak już tam byłem to Wam zarezerwowałem miejsce na środę, 25ego o 11 rano”

„Rozmawiałem jeszcze wczoraj z Maurizio, on się tu w okolicy urodził i wszystko zna. Powiedział, że Magione to nic specjalnego. (…) Corciano. To jakieś 15 km od willi i 10 od Magione. (…). Dziś po południu pojechałem tam i faktycznie miejsce jest cudowne. (…). Akurat USC był jeszcze otwarty to wstąpiłem i zapytałem się co i jak. (…) Więc jak już tam byłem to Wam zarezerwowałem miejsce na środę, 25ego o 11 rano”

Metalowe, odrapane drzwi do pokoju pod którym siedzimy, otwarte są na oścież. W przejściu klęczy pan, któremu z ust wystaje kilka sztuk małych gwoździków. Biurowa wykładzina dywanowa, na oko lata 80-te, oddaje nitkę po nitce przy próbie zmuszenia jej, aby dała się przyczepić do podłogi i pozwoliła zamknąć spokojnie drzwi...

Metalowe, odrapane drzwi do pokoju pod którym siedzimy, otwarte są na oścież. W przejściu klęczy pan, któremu z ust wystaje kilka sztuk małych gwoździków. Biurowa wykładzina dywanowa, na oko lata 80-te, oddaje nitkę po nitce przy próbie zmuszenia jej, aby dała się przyczepić do podłogi i pozwoliła zamknąć spokojnie drzwi...

Pierwsze kadry dla Magdy. Potem ja. Potem my. Z dziewczynami. Bez dziewczyn. Bartek wydaje kolejne polecenia z których zapamiętuję jedno: stoimy zawsze na pewnych nogach...

Pierwsze kadry dla Magdy. Potem ja. Potem my. Z dziewczynami. Bez dziewczyn. Bartek wydaje kolejne polecenia z których zapamiętuję jedno: stoimy zawsze na pewnych nogach...

Ten ich ślub to dla mnie mała rewolucja. Taka nowa droga w życiu. O, jak nowa wstążka do włosów! Choć właściwie to mi jest to obojętne. No, to czy oni wezmą ten ślub czy nie. To nie mój ślub. Ale rozejść się po ślubie? A jak mama nie żartowała? I jak to jest tak, że dopiero po ślubie ludzie się rozchodzą? Ale oni nie mogą się ot tak rozejść, bo przecież ślub!

Ten ich ślub to dla mnie mała rewolucja. Taka nowa droga w życiu. O, jak nowa wstążka do włosów! Choć właściwie to mi jest to obojętne. No, to czy oni wezmą ten ślub czy nie. To nie mój ślub. Ale rozejść się po ślubie? A jak mama nie żartowała? I jak to jest tak, że dopiero po ślubie ludzie się rozchodzą? Ale oni nie mogą się ot tak rozejść, bo przecież ślub!


More ideas