Recenzje filmów

Recenzje filmów z http://portafortunas.pl
86 Piny5 Obserwujący
„Randka na weselu” to kolejna komedia, jakich wiele. Mamy niesfornych braci, którzy próbują się zmienić, przynajmniej na krótko. Mamy nadchodzącą ważną rodzinną uroczystość, która, jak wiadomo, musi ostać jakoś zepsuta, to po prostu wiadomo już na samym początku. Mamy wreszcie dwie damy, a przynajmniej dziewczyny udające takowe, by polecieć na darmowe wakacje.

„Randka na weselu” to kolejna komedia, jakich wiele. Mamy niesfornych braci, którzy próbują się zmienić, przynajmniej na krótko. Mamy nadchodzącą ważną rodzinną uroczystość, która, jak wiadomo, musi ostać jakoś zepsuta, to po prostu wiadomo już na samym początku. Mamy wreszcie dwie damy, a przynajmniej dziewczyny udające takowe, by polecieć na darmowe wakacje.

Jest równie ciekawie, co w pierwszej „Iluzji” – sporo iluzji, zapierające dech w piersiach wystąpienia i odwieczne pytanie: jak oni to robią. Niestety fabuła jest dość oklepana: echa przeszłości dopadają bohaterów, którzy zostają wplątani w niebezpieczną rozgrywkę, później dochodzi do tego motyw wet za wet i w końcu happy end.

Jest równie ciekawie, co w pierwszej „Iluzji” – sporo iluzji, zapierające dech w piersiach wystąpienia i odwieczne pytanie: jak oni to robią. Niestety fabuła jest dość oklepana: echa przeszłości dopadają bohaterów, którzy zostają wplątani w niebezpieczną rozgrywkę, później dochodzi do tego motyw wet za wet i w końcu happy end.

Miało być romantycznie, śmiesznie i inaczej, a wyszło… Bardzo kiepsko.

Miało być romantycznie, śmiesznie i inaczej, a wyszło… Bardzo kiepsko.

Tym razem Disney, który w ostatnich latach przerabia swoje animacje na filmy z prawdziwymi aktorami, postanowił ożywić historię o Pięknej i Bestii.

Tym razem Disney, który w ostatnich latach przerabia swoje animacje na filmy z prawdziwymi aktorami, postanowił ożywić historię o Pięknej i Bestii.

To był jeden z najbardziej oczekiwanych filmów tego roku. Starcie Kapitana Ameryki z Iron Manem budziło spore emocje, i nie chodzi tylko o wybór, jaki musieli podjąć widzowie, Team Cap czy Team Iron, ale o przyczynę i zakończenie konfliktu. Oraz o to, jaką stronę wybiorą ulubione postaci odbiorców.

To był jeden z najbardziej oczekiwanych filmów tego roku. Starcie Kapitana Ameryki z Iron Manem budziło spore emocje, i nie chodzi tylko o wybór, jaki musieli podjąć widzowie, Team Cap czy Team Iron, ale o przyczynę i zakończenie konfliktu. Oraz o to, jaką stronę wybiorą ulubione postaci odbiorców.

Mila Kunis, Kathryn Hahn i Kristen Bell w jednym filmie? To może oznaczać tylko jedno – ostrą jazdę bez trzymanki! Zwłaszcza, że produkcja, w której występują, to komedia. I to nie byle jaka, bo opowiadająca o perypetiach trzech matek.

Mila Kunis, Kathryn Hahn i Kristen Bell w jednym filmie? To może oznaczać tylko jedno – ostrą jazdę bez trzymanki! Zwłaszcza, że produkcja, w której występują, to komedia. I to nie byle jaka, bo opowiadająca o perypetiach trzech matek.

O ile jedynka „Nocy Oczyszczenia” była dobra, o tyle dopiero dwójka pokazała potencjał produkcji – więcej szału, więcej posoki, więcej wyborów, przed jakimi stawali bohaterowie. W trójce twórcy także zaserwowali widzom całkiem ciekawy wachlarz emocji i rozwiązań.

O ile jedynka „Nocy Oczyszczenia” była dobra, o tyle dopiero dwójka pokazała potencjał produkcji – więcej szału, więcej posoki, więcej wyborów, przed jakimi stawali bohaterowie. W trójce twórcy także zaserwowali widzom całkiem ciekawy wachlarz emocji i rozwiązań.

Jeszcze przed rozpoczęciem prac nad „Ghostbusters. Pogromcy duchów” sporo kontrowersji, zwłaszcza u przedstawicieli brzydszej płci, wywołał fakt, że głównymi bohaterkami filmu są same kobiety.

Jeszcze przed rozpoczęciem prac nad „Ghostbusters. Pogromcy duchów” sporo kontrowersji, zwłaszcza u przedstawicieli brzydszej płci, wywołał fakt, że głównymi bohaterkami filmu są same kobiety.

Pinterest
Szukaj