obejrzałam, to się wypowiem

Filmy, które mnie rozśmieszyły, wystraszyły, zbulwersowały, poruszyły...
53 Piny10 Obserwujący
Filmów o miłości nakręcono mnóstwo, podróże w czasie to też ograny motyw, czy można więc z tak wielce nieoryginalnych elementów, stworzyć coś wartego uwagi? Owszem, można!

Filmów o miłości nakręcono mnóstwo, podróże w czasie to też ograny motyw, czy można więc z tak wielce nieoryginalnych elementów, stworzyć coś wartego uwagi? Owszem, można!

Po serii słodko-romantycznych filmowych uniesień, postanowiłam dla równowagi obejrzeć coś „mocniejszego”. Dość już miałam łzawych scen, dlatego naturalnym wyborem był „Pitbull”, rzecz powszechnie oceniana jako tzw. „kino męskie”. Po seansie wychodziłam, pokładając się ze śmiechu.

Po serii słodko-romantycznych filmowych uniesień, postanowiłam dla równowagi obejrzeć coś „mocniejszego”. Dość już miałam łzawych scen, dlatego naturalnym wyborem był „Pitbull”, rzecz powszechnie oceniana jako tzw. „kino męskie”. Po seansie wychodziłam, pokładając się ze śmiechu.

tytuł: Zupełnie Nowy Testament reżyseria:Jaco Van Dormael

tytuł: Zupełnie Nowy Testament reżyseria:Jaco Van Dormael

Jedni uwielbiają członków rodziny królewskiej, inni wręcz przeciwnie – uważają ich za darmozjadów. Dla mnie to fascynujące zjawisko, wobec którego zachowuję się trochę jak podglądacz. Ciekawi mnie, co kryje się za tym niemal idealnym wizerunkiem, a już dziką radość sprawia mi każde wyjście, któregoś z przedstawicieli monarchii, poza konwenanse. Kiedy więc trafiłam na film „W. E.”, po prostu musiałam go obejrzeć.

Jedni uwielbiają członków rodziny królewskiej, inni wręcz przeciwnie – uważają ich za darmozjadów. Dla mnie to fascynujące zjawisko, wobec którego zachowuję się trochę jak podglądacz. Ciekawi mnie, co kryje się za tym niemal idealnym wizerunkiem, a już dziką radość sprawia mi każde wyjście, któregoś z przedstawicieli monarchii, poza konwenanse. Kiedy więc trafiłam na film „W. E.”, po prostu musiałam go obejrzeć.

Przepłakałam, zużywając przy tym paczkę chusteczek higienicznych, połowę tego filmu. Może to oznaczać, że mam zaburzenia emocjonalne, problem z gospodarką hormonalną organizmu, że jestem nadwrażliwa albo, że była to niezwykle poruszająca historia młodego chłopaka, który dzięki trosce, życzliwości, a z czasem również miłości ludzi, których spotkał na swojej drodze, z bezdomnego syna narkomanki przeistoczył się w, odnoszącego sukcesy, sportowca. Co lepsze – tę historię napisało życie.

Przepłakałam, zużywając przy tym paczkę chusteczek higienicznych, połowę tego filmu. Może to oznaczać, że mam zaburzenia emocjonalne, problem z gospodarką hormonalną organizmu, że jestem nadwrażliwa albo, że była to niezwykle poruszająca historia młodego chłopaka, który dzięki trosce, życzliwości, a z czasem również miłości ludzi, których spotkał na swojej drodze, z bezdomnego syna narkomanki przeistoczył się w, odnoszącego sukcesy, sportowca. Co lepsze – tę historię napisało życie.

Przepiękne kostiumy, świetna muzyka, doskonali aktorzy… a mimo to, po obejrzeniu tego filmu czułam przede wszystkim... irytację.

Przepiękne kostiumy, świetna muzyka, doskonali aktorzy… a mimo to, po obejrzeniu tego filmu czułam przede wszystkim... irytację.

My Fair Lady(1964)   reżyseria: George Cukor

My Fair Lady(1964) reżyseria: George Cukor

Doczekać zmroku(1967)  - reż. Terence Young

Doczekać zmroku(1967) - reż. Terence Young

M jak morderstwo, reż. Alfred Hitchcock

M jak morderstwo, reż. Alfred Hitchcock

Pinterest
Szukaj