Historie kulinarne

Historie z gotowaniem lub jedzeniem w tle
7 Piny0 Obserwujący
Namówiłem Daniela (dalej: Wielki Wódz) z HellOffice.pl na kolejną przygodę kulinarną czyli gotowanie obiadu. Skoro z zupą mleczną poszło mu nieźle, podobno jajecznicę robi dobrą to czemu nie placki szczególnie, że pochwalił się znajomością przepisu swojej Mamy. Skoro tak, podstawy są to puszczamy chłopaka na głęboką wodę – idź i walcz, tylko zrób zdjęcia. W najgorszych …

Namówiłem Daniela (dalej: Wielki Wódz) z HellOffice.pl na kolejną przygodę kulinarną czyli gotowanie obiadu. Skoro z zupą mleczną poszło mu nieźle, podobno jajecznicę robi dobrą to czemu nie placki szczególnie, że pochwalił się znajomością przepisu swojej Mamy. Skoro tak, podstawy są to puszczamy chłopaka na głęboką wodę – idź i walcz, tylko zrób zdjęcia. W najgorszych …

Dziś wspomnienia na cygańską nutę. Dodam jednak coś od siebie ponieważ tym zagadnieniem ostatnio się interesowałem i sporo czytałem na temat kultury, wierzeń i pochodzenia Cyganów. Nie wiedziałem np., że ten naród – bo tak w zasadzie powinno się ich klasyfikować, pochodzi bezpośrednio z Indii i przebył naprawdę daleką drogę pełną niebezpieczeństw. Mieli wpływ na …

Dziś wspomnienia na cygańską nutę. Dodam jednak coś od siebie ponieważ tym zagadnieniem ostatnio się interesowałem i sporo czytałem na temat kultury, wierzeń i pochodzenia Cyganów. Nie wiedziałem np., że ten naród – bo tak w zasadzie powinno się ich klasyfikować, pochodzi bezpośrednio z Indii i przebył naprawdę daleką drogę pełną niebezpieczeństw. Mieli wpływ na …

I kolejny odcinek naszej niekończącej się opowieści mojego Ojca. Miłej lektury. Jak na własnej skórze przekonałem się o sile reklamy. Wygrywam w konkursie radiowym przelot dla dwóch osób do Wiednia i z powrotem. Więc szybko zamawiam noclegi, bo z wygranymi w konkursach to jest różnie, a że to nie pierwsza moja wygrana to wiedziałem, że …

I kolejny odcinek naszej niekończącej się opowieści mojego Ojca. Miłej lektury. Jak na własnej skórze przekonałem się o sile reklamy. Wygrywam w konkursie radiowym przelot dla dwóch osób do Wiednia i z powrotem. Więc szybko zamawiam noclegi, bo z wygranymi w konkursach to jest różnie, a że to nie pierwsza moja wygrana to wiedziałem, że …

Ponaglany wręcz, bo z takim ciepłym przyjęciem spotkały się te historie, że dostaje pytania kiedy następne, publikuję kolejną część. Zapraszam też do dzielenia się własnymi ciekawymi wspomnieniami w komantarzach.  Pierwsza pizza Na początku lat 70-tych często byłem w Słupsku, odwiedziłem pizzerię, jedną z pierwszych jakie otwierały się w Polsce. Bardzo mała przytulna, kilka stolików na …

Ponaglany wręcz, bo z takim ciepłym przyjęciem spotkały się te historie, że dostaje pytania kiedy następne, publikuję kolejną część. Zapraszam też do dzielenia się własnymi ciekawymi wspomnieniami w komantarzach. Pierwsza pizza Na początku lat 70-tych często byłem w Słupsku, odwiedziłem pizzerię, jedną z pierwszych jakie otwierały się w Polsce. Bardzo mała przytulna, kilka stolików na …

Wspomnień kulinarnych mojego Ojca ciąg dalszy. Miłej lektury… Kiszka ziemniaczana Jak przyjeżdżam do Olsztyna to zawsze z siostrzeńcem Adasiem idziemy do baru na kiszkę ziemniaczaną. Jest to prawdziwe cienkie jelito z jakiego kiedyś robiono kiełbasy, nadziewane ziemniakami z boczkiem przesmażonym z cebulką i upieczone. Skórka złocista przyrumieniona do tego jakaś surówka, pyszne jedzonko. Trudno …

Wspomnień kulinarnych mojego Ojca ciąg dalszy. Miłej lektury… Kiszka ziemniaczana Jak przyjeżdżam do Olsztyna to zawsze z siostrzeńcem Adasiem idziemy do baru na kiszkę ziemniaczaną. Jest to prawdziwe cienkie jelito z jakiego kiedyś robiono kiełbasy, nadziewane ziemniakami z boczkiem przesmażonym z cebulką i upieczone. Skórka złocista przyrumieniona do tego jakaś surówka, pyszne jedzonko. Trudno …

Wspomnień kulinarnych mojego Ojca ciąg dalszy. Jednak udało się wyciągać je dalej. Miłej lektury… Rok 1969 z kolegą wyjeżdżamy na Węgry. Z duszą na ramieniu, ponieważ to mój pierwszy wyjazd za granicę, pierwszy lot samolotem i z bardzo małym budżetem w kieszeni. Ale świat do odważnych należy. Po wylądowaniu w Budapeszcie jedziemy autostopem autostradą słońca …

Wspomnień kulinarnych mojego Ojca ciąg dalszy. Jednak udało się wyciągać je dalej. Miłej lektury… Rok 1969 z kolegą wyjeżdżamy na Węgry. Z duszą na ramieniu, ponieważ to mój pierwszy wyjazd za granicę, pierwszy lot samolotem i z bardzo małym budżetem w kieszeni. Ale świat do odważnych należy. Po wylądowaniu w Budapeszcie jedziemy autostopem autostradą słońca …

To nie moje przeżycia ale mojego Ojca (też Karola i nie zakonnego), który usiadł i zaczął je spisywać. Podesłał mi wczoraj pierwszą garść i uznałem, że warto się tym z Wami podzielić. Postaram się regularnie wyciągać od Niego kolejne przygody – jeśli się spodobają będę je tu zamieszczał. Miłej lektury… Jeżeli zadamy komuś pytanie …

To nie moje przeżycia ale mojego Ojca (też Karola i nie zakonnego), który usiadł i zaczął je spisywać. Podesłał mi wczoraj pierwszą garść i uznałem, że warto się tym z Wami podzielić. Postaram się regularnie wyciągać od Niego kolejne przygody – jeśli się spodobają będę je tu zamieszczał. Miłej lektury… Jeżeli zadamy komuś pytanie …

Pinterest
Szukaj