„Kot w dom gajer w sierści” – parafrazując popularne przysłowie, chciałbym wam opowiedzieć jak wygląda życie z tymi puchatymi zwierzątkami. Zawsze chciałem mieć zwierzątko np. psa ;), od wielu lat marzę żeby taki sprytny Jack Russell przyniósł mi kapcie i butelkę piwa po wejściu do domu. Niestety nie ma tak lekko, kto i kiedy by biedaka wyprowadzał, tresował, no i był dla niego… Kocham zwierzęta i dlatego nie zrobiłbym takiej krzywdy zwierzakowi, żeby zostawiać go samego na kilka dni. Z…

„Kot w dom gajer w sierści” – parafrazując popularne przysłowie, chciałbym wam opowiedzieć jak wygląda życie z tymi puchatymi zwierzątkami. Zawsze chciałem mieć zwierzątko np. psa ;), od wielu lat marzę żeby taki sprytny Jack Russell przyniósł mi kapcie i butelkę piwa po wejściu do domu. Niestety nie ma tak lekko, kto i kiedy by biedaka wyprowadzał, tresował, no i był dla niego… Kocham zwierzęta i dlatego nie zrobiłbym takiej krzywdy zwierzakowi, żeby zostawiać go samego na kilka dni. Z…

Ostro i krwawo - HellOffice

Ostro i krwawo - HellOffice

O tym jak przez przypadek przeprowadziłem crash test obudowy kamerki, telefonów i nie tylko. Z Góry zaznaczę, że nie planowałem przeprowadzania żadnego specjalnego crash testu mojej kamery ani innych urządzeń. Od jakiegoś czasu staram się zbierać materiały na mój kanał na YouTube i kręcę całą masę filmów. W domu, na wyjeździe służbowym, na motocyklu i wszędzie gdzie tylko się da staram się mieć ze sobą mój sprzęt nagrywający czyli kamerka Hero4 Black, telefon S8+ i kupę drobnicy jak…

O tym jak przez przypadek przeprowadziłem crash test obudowy kamerki, telefonów i nie tylko. Z Góry zaznaczę, że nie planowałem przeprowadzania żadnego specjalnego crash testu mojej kamery ani innych urządzeń. Od jakiegoś czasu staram się zbierać materiały na mój kanał na YouTube i kręcę całą masę filmów. W domu, na wyjeździe służbowym, na motocyklu i wszędzie gdzie tylko się da staram się mieć ze sobą mój sprzęt nagrywający czyli kamerka Hero4 Black, telefon S8+ i kupę drobnicy jak…

Nieraz i nie dwa słyszy się jak ludzie mówią widząc motocyklistę – „O! Dawca!”. Generalnie to prawda, choć nie w takim znaczeniu jak myślą ci, którzy wypowiadają te słowa. Bycie motocyklistą, to coś więcej niż bycie posiadaczem dwóch kółek. Przede wszystkim pasja do wolności, szumu wiatru i ryku silnika. Słowa „Lewa w Górę” mają więcej znaczenia niż się wszystkim wydaje – my nie machamy ot tak sobie, my stanowimy społeczność, społeczność o wielkim sercu! 03.06.17 na warszawskim Brudnie…

Nieraz i nie dwa słyszy się jak ludzie mówią widząc motocyklistę – „O! Dawca!”. Generalnie to prawda, choć nie w takim znaczeniu jak myślą ci, którzy wypowiadają te słowa. Bycie motocyklistą, to coś więcej niż bycie posiadaczem dwóch kółek. Przede wszystkim pasja do wolności, szumu wiatru i ryku silnika. Słowa „Lewa w Górę” mają więcej znaczenia niż się wszystkim wydaje – my nie machamy ot tak sobie, my stanowimy społeczność, społeczność o wielkim sercu! 03.06.17 na warszawskim Brudnie…

Wpadłem na pomysł nowej serii, będzie się nazywała „Rozmowy w Korku”! Podczas podróży często rozmawiam z ludźmi przez telefon, niektóre rozmowy są na prawdę ciekawe, dlatego postanowiłem to nagrywać – oczywiście za zgodą rozmówców ;). Rozmowy nie są reżyserowane, cenzurowane i przerabiane. Film ma charakter pilotażowy, dlatego czekam na opinie i wskazówki, czy się podoba i ma być kontynuowane – oczywiście w lepszej jakości i kadrze. Pozdrawiam i zapraszam do obejrzenia. Czekam na wszelkie…

Wpadłem na pomysł nowej serii, będzie się nazywała „Rozmowy w Korku”! Podczas podróży często rozmawiam z ludźmi przez telefon, niektóre rozmowy są na prawdę ciekawe, dlatego postanowiłem to nagrywać – oczywiście za zgodą rozmówców ;). Rozmowy nie są reżyserowane, cenzurowane i przerabiane. Film ma charakter pilotażowy, dlatego czekam na opinie i wskazówki, czy się podoba i ma być kontynuowane – oczywiście w lepszej jakości i kadrze. Pozdrawiam i zapraszam do obejrzenia. Czekam na wszelkie…

Znacie to uczucie, kiedy przeglądając się w lustrze, patrzycie na swoją fryzurę i na usta ciśnie się samo: „nieślubny syn Boba Marleya…”, kurde czasem trzeba ruszyć cztery litery i zrobić z tym porządek. To, że ktoś pracuje z domu, nie uprawnia go, żeby wyglądać jak na bezludnej wyspie! Brat Dziwne, bo większość przypomina sobie o tym zazwyczaj na ostatnią chwilę tzn. przed wyjazdem, urodzinami, świętami itd. Mnie dopadło podczas wizyty w mojej rodzimej Jeleniej Górze. Byłem akurat…

high on phenibut

Pinterest
Search