Pinterest • Światowy katalog pomysłów

Szklanka z koszyczkiem-dzieciństwo w latach 80-tych

powieść Emilii Becker o dzieciństwie w czasach późnego PRL, latach 80-tych, http://thegoodfairy.pl/pl/ksiazki/
60 Piny0 Obserwujący

Okładki zeszytów były matowe i szare, brunatne lub niebieskawe. Bez kolorowych obrazków na okładce.

pin 1

Nad jezioro Dziadek zawozi Inkę i Małą Mamę swoim olbrzymim, kopcącym motorem. Fragment "szklanki z koszyczkiem": "Z garażu wytoczył się jak gigantyczny robak pomarańczowy motor. Pradziadek zapiął pod szyją skórzaną czapkę, a na nos nałożył plastikowe okulary, które przypominały gogle. Inka z małą Mamą wskoczyły na szerokie siedzenie. Motor zaburczał jak wielki bąk. Mała Mama wczepiła się kurczowo w plecy Pradziadka. Inka wcale się nie bała. Przy Pradziadku czuła się bezpiecznie."

pin 1

W najmniejszej przegródce piórnika mieściła się zapachowa, kolorowa gumka do mazania.

W latach 80-tych na gałęziach choinki wisiały różnokolorowe i niespecjalnie pasujące do siebie ozdoby: malowane bombki, muchomorki, szyszki, a wszystko to oplecione łańcuchem z kolorowego papieru i włosem anielskim.

Przepis na gorącą czekoladę ze "Szklanki z koszyczkiem": "Mama wlała do małego garnka mleko i śmietanę, a potem dosypała łyżkę cukru. Kolejne kostki czekolady wpadały z pluskiem do mleka, które nabierało jasnobrązowego koloru. Przelała gęsty płyn do szklanek. Każdą porcję przyozdobiła grudką bitej śmietany i obsypała pyłkami kakao."

Od jesieni do wiosny do szkoły chodziło się w kozakach z czarnym paskiem, czyli relaksach.

Kiedy pod koniec lat 80-tych w telewizji pojawiły się Smerfy, każde dziecko chciało mieć piórnik, długopis czy choćby naklejkę z podobizną niebieskiego ludzika.

Przepis na herbatę ze "Szklanki z koszyczkiem": "Nad szklankami unosił się nad nimi dymek, a po ściankach spływały kropelki pary. Mama wlała do herbaty łyżeczkę miodu, wrzuciła po plastrze pomarańczy i oprószyła szczyptą cynamonu."

Farbki plakatowe z motylkiem i ich tajemnicze nazwy: ultramaryna czy cynober...

Zeszyt papierów kolorowych z muchomorkiem trafiał do tornistra każdego pierwszoklasisty.