Ludzkie oko ma zwykle ok. 2,5 cm średnicy i waży zaledwie 7,5 grama. Niepozorne? A wystarcza, byś mógł podziwiać świat. Jak to się dzieje, że widzimy?  Światło, które dostaje się do oka, jest zamieniane na impulsy elektryczne, przesyłane nerwem wzrokowym do mózgu. A konkretniej? Bez rogówki, siatkówki, źrenicy, soczewki, czopków i jeszcze paru elementów to niemożliwe...  Zobacz, krok po kroku, co się dzieje z obrazem, który ma zobaczyć oko. Dowiedz się, dlaczego sokół widzi lepiej od…

Ludzkie oko ma zwykle ok. 2,5 cm średnicy i waży zaledwie 7,5 grama. Niepozorne? A wystarcza, byś mógł podziwiać świat. Jak to się dzieje, że widzimy? Światło, które dostaje się do oka, jest zamieniane na impulsy elektryczne, przesyłane nerwem wzrokowym do mózgu. A konkretniej? Bez rogówki, siatkówki, źrenicy, soczewki, czopków i jeszcze paru elementów to niemożliwe... Zobacz, krok po kroku, co się dzieje z obrazem, który ma zobaczyć oko. Dowiedz się, dlaczego sokół widzi lepiej od…

pin 1
Dwie firmy informatyczne mają dane zdrowotne o wszystkich Polakach, a NFZ, płacąc w ostatniej dekadzie za system blisko pół miliarda złotych, nie ma do niego praw autorskich. To zwróciło uwagę prokuratury.

Dwie firmy informatyczne mają dane zdrowotne o wszystkich Polakach, a NFZ, płacąc w ostatniej dekadzie za system blisko pół miliarda złotych, nie ma do niego praw autorskich. To zwróciło uwagę prokuratury.

Fundacja 'Śląskie Centrum Hematologii' kupiła za 600 tys. zł mieszkanie, by stworzyć w nim tzw. szpital domowy. Rok po tym, jak je wyremontowano i udostępniono chorym, założycielka fundacji prof. Sławomira Kyrcz-Krzemień przejęła je na własność i przepisała na córkę.

Fundacja 'Śląskie Centrum Hematologii' kupiła za 600 tys. zł mieszkanie, by stworzyć w nim tzw. szpital domowy. Rok po tym, jak je wyremontowano i udostępniono chorym, założycielka fundacji prof. Sławomira Kyrcz-Krzemień przejęła je na własność i przepisała na córkę.

Martin Shkreli podbił cenę ratującego życie leku z 13,5 do 750 dolarów za pigułkę (fot. Susan Walsh)

Martin Shkreli podbił cenę ratującego życie leku z 13,5 do 750 dolarów za pigułkę (fot. Susan Walsh)

Seniorzy z własnej kieszeni wydali w ubiegłym roku na leki 2,6 mld zł. Rządowy program darmowych leków ma kosztować w przyszłym roku 564 mln zł. Pokryje więc tylko około jednej piątej tych wydatków

Seniorzy z własnej kieszeni wydali w ubiegłym roku na leki 2,6 mld zł. Rządowy program darmowych leków ma kosztować w przyszłym roku 564 mln zł. Pokryje więc tylko około jednej piątej tych wydatków

www.ptfarm.pl

www.ptfarm.pl

Cyberprzestępcy nie mają skrupułów. Zaatakowali komputery należące do szpitala i zażądali sporego okupu. Dlaczego udało im się zgarnąć całkiem spore pieniądze?

Cyberprzestępcy nie mają skrupułów. Zaatakowali komputery należące do szpitala i zażądali sporego okupu. Dlaczego udało im się zgarnąć całkiem spore pieniądze?

W ciągu ostatniego roku przybyło 720 aptek sieciowych, o 469 zmniejszyła się liczba aptek niezależnych. Ilościowo stanowią 63 proc., ale odpowiadają już tylko za 46,7 proc. wartości sprzedaży - wynika z danych IMS.

W ciągu ostatniego roku przybyło 720 aptek sieciowych, o 469 zmniejszyła się liczba aptek niezależnych. Ilościowo stanowią 63 proc., ale odpowiadają już tylko za 46,7 proc. wartości sprzedaży - wynika z danych IMS.

Anna Palusińska samotnie wychowuje sześcioletnią Emilkę, która choruje od urodzenia na tzw. klątwę Ondyny. W niedzielę czterech mężczyzn ukradło im samochód. - Bez niego nie możemy jeździć na rehabilitację, a tylko w taki sposób Emilia może się rozwijać - mówi Anna Palusińska. I apeluje: - Ukradliście samochód nie mnie, ale mojemu choremu dziecku!

Anna Palusińska samotnie wychowuje sześcioletnią Emilkę, która choruje od urodzenia na tzw. klątwę Ondyny. W niedzielę czterech mężczyzn ukradło im samochód. - Bez niego nie możemy jeździć na rehabilitację, a tylko w taki sposób Emilia może się rozwijać - mówi Anna Palusińska. I apeluje: - Ukradliście samochód nie mnie, ale mojemu choremu dziecku!

heart 1
Bolało, długo bolało. Latami antybiotyki, bo ciągle badali, a nikt niczego nie połączył. A jak wykryli, to nie dali tabletki na ból, najtańszej, bo nie pomyśleli. Leżę ledwo żywa, a ciągle ktoś wchodzi, wychodzi, ksiądz, salowa, bez pukania. U nas nie ma szacunku dla życia, które jest jedno. Z Korą i Kamilem Sipowiczami rozmawia Agnieszka Kublik.

Bolało, długo bolało. Latami antybiotyki, bo ciągle badali, a nikt niczego nie połączył. A jak wykryli, to nie dali tabletki na ból, najtańszej, bo nie pomyśleli. Leżę ledwo żywa, a ciągle ktoś wchodzi, wychodzi, ksiądz, salowa, bez pukania. U nas nie ma szacunku dla życia, które jest jedno. Z Korą i Kamilem Sipowiczami rozmawia Agnieszka Kublik.

Pinterest • Światowy katalog pomysłów
Search