Zaczytana Joana

Moje piny to są moje własne i osobiste „epilogi” – czyli to, co we mnie zostało bądź obudziło się po przeczytaniu każdej książki
92 Piny3 Obserwujący
Ta książka długo czekała na mojej półce zanim wzięłam ją do rąk i teraz już wiem, że chyba intuicyjnie odkładałam ten  trudny temat na długie jesienne wieczory. Już sam tytuł wskazuje, że raczej nie będzie wesoło, a treść zdecydowanie nie odbiega od tego pierwszego skojarzenia. Nie mam oczywiście na myśli faktu, że dwie dziewczynki są córkami mordercy, ale to jak szybko społeczeństwo potrafi wydać wyrok na niewinne istoty za zbrodnie ojca. Powieść zdecydowanie nie należy do lekkich i…

Ta książka długo czekała na mojej półce zanim wzięłam ją do rąk i teraz już wiem, że chyba intuicyjnie odkładałam ten trudny temat na długie jesienne wieczory. Już sam tytuł wskazuje, że raczej nie będzie wesoło, a treść zdecydowanie nie odbiega od tego pierwszego skojarzenia. Nie mam oczywiście na myśli faktu, że dwie dziewczynki są córkami mordercy, ale to jak szybko społeczeństwo potrafi wydać wyrok na niewinne istoty za zbrodnie ojca. Powieść zdecydowanie nie należy do lekkich i…

pin 1
Do kolejnego tomu Sagi Nowozelandzkiej nie trzeba było długo mnie namawiać, ponieważ jak tylko skończyłam tom numer 8 to natychmiast sięgnęła po tom numer 9, wiedziona tylko i wyłącznie ogromną ciekawością co też wydarzyło się dalej.

Do kolejnego tomu Sagi Nowozelandzkiej nie trzeba było długo mnie namawiać, ponieważ jak tylko skończyłam tom numer 8 to natychmiast sięgnęła po tom numer 9, wiedziona tylko i wyłącznie ogromną ciekawością co też wydarzyło się dalej.

Nie pamiętam przerwy pomiędzy "Kasacją" a "Zaginięciem", bo po skończeniu jednej sięgnęłam natychmiast po drugą i nie było nic pomiędzy. Oczywiście miałam zamiar przeczytać tylko pierwsze zdanie, żeby sprawdzić jak zaczyna się drugi tom mojej już ulubionej serii z Joanną Chyłką i nic więcej. Chyba nie muszę nikomu tłumaczyć jak skończyło się dla mnie "tylko zerkanie" na pierwsze zdanie.

Nie pamiętam przerwy pomiędzy "Kasacją" a "Zaginięciem", bo po skończeniu jednej sięgnęłam natychmiast po drugą i nie było nic pomiędzy. Oczywiście miałam zamiar przeczytać tylko pierwsze zdanie, żeby sprawdzić jak zaczyna się drugi tom mojej już ulubionej serii z Joanną Chyłką i nic więcej. Chyba nie muszę nikomu tłumaczyć jak skończyło się dla mnie "tylko zerkanie" na pierwsze zdanie.

Jakiś czas temu miałam już przyjemność czytać tę książkę, a teraz otrzymałam ją w prezencie, zatem wiedziona miłymi wspomnieniami postanowiłam zerknąć do niej jeszcze raz. Osoba obdarowująca mnie nie wiedziała o tym i nie to jest istotne, ale fakt że idealnie trafiła w mój gust czytelniczy, a moja biblioteczka wzbogaciła się o świetną pozycję.

Jakiś czas temu miałam już przyjemność czytać tę książkę, a teraz otrzymałam ją w prezencie, zatem wiedziona miłymi wspomnieniami postanowiłam zerknąć do niej jeszcze raz. Osoba obdarowująca mnie nie wiedziała o tym i nie to jest istotne, ale fakt że idealnie trafiła w mój gust czytelniczy, a moja biblioteczka wzbogaciła się o świetną pozycję.

Ta książka długo czekała na mojej półce zanim wzięłam ją do rąk i teraz już wiem, że chyba intuicyjnie odkładałam ten  trudny temat na długie jesienne wieczory. Już sam tytuł wskazuje, że raczej nie będzie wesoło, a treść zdecydowanie nie odbiega od tego pierwszego skojarzenia. Nie mam oczywiście na myśli faktu, że dwie dziewczynki są córkami mordercy, ale to jak szybko społeczeństwo potrafi wydać wyrok na niewinne istoty za zbrodnie ojca. Powieść zdecydowanie nie należy do lekkich i…

Ta książka długo czekała na mojej półce zanim wzięłam ją do rąk i teraz już wiem, że chyba intuicyjnie odkładałam ten trudny temat na długie jesienne wieczory. Już sam tytuł wskazuje, że raczej nie będzie wesoło, a treść zdecydowanie nie odbiega od tego pierwszego skojarzenia. Nie mam oczywiście na myśli faktu, że dwie dziewczynki są córkami mordercy, ale to jak szybko społeczeństwo potrafi wydać wyrok na niewinne istoty za zbrodnie ojca. Powieść zdecydowanie nie należy do lekkich i…

"Kim byłbym bez Ciebie" to pierwsze spotkanie z twórczością Pana Guillaume Musso i jakież było moje zaskoczenie, gdy okazało się, że autor zwiódł mnie już na samym początku. Pierwsza myśl jak przyszła mi do głowy, gdy wzięłam tę książkę do ręki i zobaczyłam jej tytuł, była taka że to historia pewnej miłości, no bo przecież kimże byłby ON bez NIEJ. To było moje pierwsze skojarzenie i nawet w najśmielszych oczekiwaniach nie spodziewacie się jak bardzo śmiałam się sama z siebie

"Kim byłbym bez Ciebie" to pierwsze spotkanie z twórczością Pana Guillaume Musso i jakież było moje zaskoczenie, gdy okazało się, że autor zwiódł mnie już na samym początku. Pierwsza myśl jak przyszła mi do głowy, gdy wzięłam tę książkę do ręki i zobaczyłam jej tytuł, była taka że to historia pewnej miłości, no bo przecież kimże byłby ON bez NIEJ. To było moje pierwsze skojarzenie i nawet w najśmielszych oczekiwaniach nie spodziewacie się jak bardzo śmiałam się sama z siebie

"Złamane serce" to już dziesiąty tom Sagi Nowozelandzkiej, który wzięłam do rąk natychmiast po skończeniu poprzedniego. Czekał niestety dłuższą chwilkę na komentarz, ponieważ po pierwszych uniesieniach zaczęło mi się odrobinkę nudzić i odłożyłam czytanie na prawie miesiąc.

"Złamane serce" to już dziesiąty tom Sagi Nowozelandzkiej, który wzięłam do rąk natychmiast po skończeniu poprzedniego. Czekał niestety dłuższą chwilkę na komentarz, ponieważ po pierwszych uniesieniach zaczęło mi się odrobinkę nudzić i odłożyłam czytanie na prawie miesiąc.

FANBOOK  ogłosił właśnie nowy konkurs: NAJLEPSZA KSIĄŻKA 2016 r.

FANBOOK ogłosił właśnie nowy konkurs: NAJLEPSZA KSIĄŻKA 2016 r.

Miałam zamiar zacząć w ten sposób - Tym razem coś z literatury dla młodzieży, bowiem zbliżają się święta - czas prezentów, zatem najlepszy moment by pochylić się na literaturą tego typu. Zmieniłam jednak zdanie, ponieważ w konsekwencji tego pochylania się oczywiście kupiłam idealne prezenty pod choinkę dla mojej rodzinnej młodzieży. No i oczywiście nie mogłam zdradzić się przed świętami.          Ponadto, tak właśnie bym mogła się usprawiedliwiać dlaczego w ogóle sięgnęłam po tom numer…

Miałam zamiar zacząć w ten sposób - Tym razem coś z literatury dla młodzieży, bowiem zbliżają się święta - czas prezentów, zatem najlepszy moment by pochylić się na literaturą tego typu. Zmieniłam jednak zdanie, ponieważ w konsekwencji tego pochylania się oczywiście kupiłam idealne prezenty pod choinkę dla mojej rodzinnej młodzieży. No i oczywiście nie mogłam zdradzić się przed świętami. Ponadto, tak właśnie bym mogła się usprawiedliwiać dlaczego w ogóle sięgnęłam po tom numer…

Pinterest • Światowy katalog pomysłów
Search